Toksyczna bliskość

Na licznych spotkaniach i wiecach, rządzący jak mantrę powtarzają, że ich partia jest bliżej ludzi. Bliskość ta może się jednak okazać zbliżeniem toksycznym, niebezpiecznym dla owych ludzi, których partia rządząca zamierza przytulić. Zamiast bezpieczeństwa i spokoju mamy bowiem plany budowy nowej kopalni w Rybniku i widmo kolejnych lat degradacji środowiska naturalnego. Zamiast pieniędzy dla skrzywdzonych przez los, mamy niepewność i oczekiwanie. Uczucia te towarzyszą wdowom i sierotom po zmarłych górnikach, którzy nie mogą się doczekać obiecanej rekompensaty za utracony deputat węglowy. Co więc w praktyce oznacza owa bliskość partii ze zwykłymi ludźmi? Czy nie jest to jedynie wyświechtany slogan?

Pytań, które należy postawić jest więcej. Czy rząd i jego doradcy nie czytali raportów o stanie powietrza, w których Rybnik bryluje jako negatywny bohater. Czy rządzący zamienili choć jedno słowo z podtruwanymi każdego dnia mieszkańcami Paruszowca i innych dzielnic miasta? Dlaczego zamiast uruchamiać pieniądze na walkę ze smogiem i wspierać finansowo takie miasta jak Rybnik, pozwala się uruchamiać inwestycję, której realizacja oznacza jeszcze większy koszmar?

W raporcie Światowej Organizacji Zdrowia, opublikowanym w 2016 roku, Rybnik znalazł się w czołówce najbardziej zanieczyszczonych miast Europy. Na 50 miejscowości z najbardziej zanieczyszczonym powietrzem, 36 znajduje się w Polsce. Zgodnie z szacunkami Europejskiej Agencji  Środowiska, zanieczyszczenie powietrze przyczynia się do przedwczesnej śmierci około 45 tysięcy mieszkańców naszego kraju w skali roku. Z powodu smogu statystyczny obywatel żyje krócej aż o 9 miesięcy. Te dane mówią same za siebie. Rybnik, który zamieszkuje ponad 130 tys. mieszkańców znajduje się w zasięgu oddziaływania największej spółki węglowej - Polskiej Grupy Górniczej. Kopalnia Chwałowice czy Jankowice, a także Elektrownia Rybnik, nie są przecież zakładami obojętnymi dla środowiska. Nic więc dziwnego, że mieszkańcy w obawie o własne zdrowie, zdrowie swoich dzieci, o środowisko, nie chcą kolejnego zakładu wydobywczego w swoim sąsiedztwie. Dla władz miasta oraz mieszkańców walka o czyste powietrze to temat numer jeden. Nie ma wątpliwości, że budowa nowej kopalni temu nie służy.

W nawiązaniu do protestów mieszkańców Rybnika wystąpiłem w trybie pilnym o zwołanie posiedzenia komisji Energii i Skarbu Państwa. Dodatkowo wystosowałem interpelację do Ministra Energii i Ministra Środowiska. Złożyłem wniosek aby poruszyć ten temat również na  posiedzeniu Komisji ds. Unii Europejskiej. Chciałem, aby ministrowie powiedzieli jaki jest stan faktyczny, na jakim etapie są przygotowania związane z budową nowej kopalni. Czy inwestycja wpisuje się w program funkcjonowania górnictwa węgla kamiennego w Polsce. Chciałem wiedzieć, czy rybnicka elektrownia będzie z tego węgla korzystać, bo mówi się głośno, że ma być zmodernizowana i zasilana gazem. Oczekiwałem ponadto informacji, w jaki sposób rząd planuje wesprzeć mieszkańców Rybnika i regionu w walce o czyste powietrze. Niestety wiele pytań pozostało bez odpowiedzi. Przedstawiciele ministerstwa o konkretach mówią niechętnie. Jednak prezes Polskiej Grupy Energetycznej (właściciel elektrowni Rybnik) ujawnił, że do spółki wpłynął i jest analizowany, list intencyjny inwestora z propozycją sprzedaży węgla po uruchomieniu kopalni „Paruszowiec”. W tym samym czasie z mediów – głównie z tzw. publicznej telewizji - dociera do nas przekaz jak to partia rządząca jest blisko ludzi.

Podobnie jest w kwestii wypłat rekompensat za utracony deputat węglowy dla wdów i sierot po zmarłych górnikach. Uchwalaliśmy ją w listopadzie 2018r. I jak mówił minister wszystko miało być gotowe do wypłaty od 1 czerwca br. Minął ponad miesiąc, a do mojego biura poselskiego zgłaszają się zniecierpliwione osoby, które pieniędzy nie dostały. Interweniowałem  w połowie czerwca w ministerstwie energii. Otrzymałem  wtedy informację, że pieniędzy nie ma, bo Minister Finansów jeszcze ich nie przelał. Nikomu z Ministerstwa Energii nie przyszło do głowy, aby uspokoić nastroje. Rozumiem, że wiceminister zajęty był pakowaniem walizek do Brukseli. Trudno mi jednak pojąć, dlaczego nie zrobił tego nikt z resortu.

Cały czas jednak słyszymy jak to rządzący „wsłuchują się” w potrzeby Polaków,  rozmawiają z ludźmi i „rozwiązują” ich problemy. Ktoś powie, że moje wywody to lekka przesada. Proponuję więc, aby premier spotkał się na rybnickim rynku z mieszkańcami wdychającymi trujące powietrze, niszczące ich zdrowie. A jeśli jest tak blisko ludzi, to niech powie prosto w oczy mieszkańcom Rybnika, że popiera budowę nowej kopalni.  

Każdy mieszkaniec Śląska wie, że węgiel to nasze czarne złoto będące do tej pory filarem polskiej energetyki. Obecnie jednak w dobie postępujących zmian klimatycznych, pogarszającego się staniu powietrza, zwłaszcza na Śląsku, powinniśmy zweryfikować to stanowisko. Czy jesteśmy na to gotowi ? Stawką jest zdrowie oraz życie naszych dzieci i wnuków.