Co dalej z deputatem ?

W styczniu 2016 roku Minister Energii przyznał mi rację, żew kwestii wypłaty deputatu węglowego dla byłych pracowników kopalń panuje nieładi zapewnił, że zajmie się tym problemem. Obiecał, że projekt pojawi się w maju. Czas mijał, a rząd ociągał się z zamknięciem sprawy deputatu.Tak więc wczerwcu ubiegłego roku pojawił się obywatelski projekt ustawy  dotyczący ekwiwalentu  podpisany przez ponad 120 tysięcy byłych pracowników kopalń.

Podczas debaty nad tym projektem wszystkie kluby parlamentarne wyraziły chęć współpracy celem jak najszybszego uregulowania kwestii wypłat deputatów. Osoby podpisane pod obywatelskim projektem domagają się  sprawiedliwości. Nie mogą zrozumieć, dlaczego inni - na przykład kolejarze, otrzymują ten deputat, a górnicy nie. Podzielam ich zdanie.

W międzyczasie pojawił się w rządzie pomysł jednorazowej wypłaty w zamian za zrzeczenie się prawa do deputatu węglowego, ale nie spotkał się on z pozytywnym przyjęciem przez byłych górników. Zainteresowani ocenili, że jest to próba kupienia ich i załatwienia sprawy w sposób jak najbardziej korzystny dla rządu.

Faktem jest, że obecnie Skarb Państwa wypłaca takie świadczenia, ale nie wszystkim.Dla przykładu:osoby, które przechodzą na emeryturę ze Spółki Restrukturyzacji Kopalń, pracownicy, którym przyznano takie prawo w indywidualnych odwołaniach oraz spółki jak np. Lubelski Węgiel. Mamy do czynienia tu, na Śląsku ze spółkami, które zawiesiły wypłatę węgla na trzy latado 2017 roku albo zlikwidowały ekwiwalent całkowicie. Pod rządami obecnej władzy w 2017 roku ekwiwalent odebrano emerytom górniczym, w kopalniach Tauron Wydobycie S.A.

Przez te półtora roku liczyłem na rzetelną działalność pełnomocnika rządu ds. restrukturyzacji, który składał obietnice i podkreślał zaangażowanie w tej kwestii. Starałem się sukcesywnie co miesiąc wracać do sprawy, przywoływać obietnice ministra i szukać kolejnych informacji o dalszym procesie przygotowania stosownej ustawy przez rząd. Pamiętam jak po raz kolejny  w czerwcu 2016 rokuminister obiecał, że rząd również przygotuje projekt ustawy, żeby te dwa projekty: rządowy i obywatelski trafiły do prac w Komisji Energii i Skarbu Państwa. Zapewniano posłów, że zaczniemy nad nimi debatować, aby od 2017 roku ten ekwiwalent był wypłacany.

Dziś minął już rok od tych obietnic.Nadal nie ma konkretnego  projektu ani decyzji w tej sprawie. Pełnomocnik rządu ds. restrukturyzacji górnictwa zasłania się decyzjami ministerstwa rozwoju i finansów  co  do jednorazowej wypłaty oraz  brakiem decyzji Komitetu  Ekonomicznego Rady Ministrów. W tych poczynaniach nie widać woli działania rządu.

Do mojego biura wpływają kolejne zapytania, przybywa coraz więcej pism z pytaniem -co dalej? Pojawiają się apele, przedstawione przez byłych pracowników kopalń, które skierowali do Marszałka Sejmu, Premier, Ministra Energii oraz Prezydenta.

Stos dokumentów, które przysyłali do mnie byli pracownicy kopalń pokazałem z trybuny sejmowej na ostatnim posiedzeniu Sejmu w maju. Przedstawiłem te setki wniosków, które spłynęły do mojego biura poselskiego, pokazałem interpelacje dotyczące tego tematu do Ministra Energii oraz wskazałem terminy obietnic proponowanych przez ministerstwo.

W odpowiedzi otrzymałem ministerialnezapewnienie: „…Ustalenia z tego Komitetu Ekonomicznego Rady Ministrów są takie, iż do lipca będzie ponowne rozpatrzenie tego projektu i podjęcie stosownej decyzji co do dalszego procedowania. Tak że jeśli chodzi o Ministerstwo Energii, stoimy na stanowisku - dlatego też przygotowaliśmy ten projekt - iż tę kwestię należałoby uregulować w sposób jednorazowy, i tak przyjęliśmy w zeszłorocznych odpowiedziach i w tym roku w projekcie, że osoby będą otrzymywać wypłatę ZUS-owską, przy użyciu stosownego przelicznika, i będą objęte tym wszystkie grupy, które mają należne prawo do deputatu, zarówno te, które mają deputat wypłacany przez spółki, jak i te, którym został zawieszony…”

Zabrakło informacji czy zabrany ekwiwalent zostanie nadpłacony.Trzymam za słowo Ministra Energii Krzysztofa Tchórzewskiego, który w okresie likwidacji ekwiwalentu jako poseł stwierdził :”… jeśli ekwiwalent   miałby zostać zlikwidowany powinno go przejąć państwo tak jak to stało się to w przypadku kolejarzy…”

Póki co, obserwujemy bezradność pełnomocnika rządu ds. restrukturyzacji, który nie potrafi przebić się ze swoimi pomysłami na posiedzeniach Rady Ministrów.

Pozostaje więc czekać cierpliwie na decyzję rządu. Ocenę działalności Ministerstwa Energiiw kwestii deputatów pozostawiam Państwu. Nadal nie wiadomo, kiedy emeryci, renciści iich rodziny otrzymają świadczenie z tytułu deputatu węglowego. Nikt też nie mówi, co z rekompensatą za czas, w którym ekwiwalent nie był wypłacany, kiedy byli go pozbawieni. Czy ktoś wyrówna  te straty byłym pracownikom kopalń?