Poseł pyta, Minister odpowiada

„SPECUSTAWA” – lekarstwem na Deputat Węglowy

To już kolejne wyzwanie dla posła Krzysztofa Gadowskiego z deputatem węglowym. Pamiętamy jego aktywność i skuteczność, która przywróciła deputat węglowy, a właściwie wypłatę ekwiwalentu pieniężnego dla byłych pracowników emerytów i rencistów z przedsiębiorstw robót górniczych. W ubiegłym roku zadbał, aby to świadczenie było wypłacane dalej po 2015 r. Przygotował stosowną nowelizację i przypilnował by została przyjęta przez Sejm.

Dziś poseł K. Gadowski domaga się uporządkowania wypłaty ekwiwalentu dla emerytów i rencistów górniczych pozbawionych tego świadczenia od 2015 r. przez spółki  węglowe. „Spotykam się z tymi osobami w biurze poselskim, dzwonią, są rozżaleni, czują się oszukani. Przynoszą i pokazują pisma do Zarządu JSW S.A. i pozwy o zapłatę do sądów rejonowych, proszą o pomoc” – mówi poseł.

Sprawa deputatu węglowego skomplikowała się  wraz z utratą płynności finansowej w spółkach węglowych. Większość tych podmiotów nie realizuje tego świadczenia. Obecnie mamy sytuację dziwną. Zdaniem wielu niesprawiedliwą.

Z jednej strony mamy emerytów, rencistów i osoby uprawnione, które mają realizowany deputat węglowy z pieniędzy budżetu państwa przez Spółkę Restrukturyzacji Kopalń i Zakład Ubezpieczeń Społecznych. Pieniądze na ten cel gwarantują ustawy:

- o funkcjonowaniu górnictwa węgla kamiennego z dn. 7 września 2007 r. (dotyczy byłych pracowników kopalń likwidowanych)

- o ekwiwalencie pieniężnym z tytułu prawa do bezpłatnego węgla dla osób uprawnionych     z przedsiębiorstw robót górniczych z dn. 6 lipca 2007 r. (obejmuje byłych pracowników m. in. PRG, PBSz po wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 2005 r.)

Na wypłatę tych świadczeń w 2015 r. budżet państwa przeznaczył kwotę ok. 159 mln zł, w projekcie budżetu na 2016 kwota ta wynosi ok. 181 mln zł.

            Z drugiej strony mamy emerytów i rencistów z czynnych dalej przedsiębiorstw górniczych. Osoby te do 2014 r. korzystały z deputatu otrzymywanego w naturze, czy w formie ekwiwalentu pieniężnego wypłacanego przez swój zakład pracy, spółkę węglową, na podstawie Układów Zbiorowych Pracy.

 Od 2015 r. ponad 220 tys. emerytów i rencistów z czynnych przedsiębiorstw górniczych zostało pozbawionych ekwiwalentu pieniężnego. Kompania Węglowa S.A. i Jastrzębska Spóła Węglowa zlikwidowały ekwiwalent. Katowicki Holding węglowy na razie zawiesił jego wypłatę na 3 lata. Zarządy tych spółek ze Związkami Zawodowymi zmieniły Układy Zbiorowe Pracy. Trzy państwowe Spółki Węglowe: TAURON Wydobycie S.A., Kopalnia Bogdanka S.A. i Spółka Restrukturyzacji Kopalń S.A. dalej realizują deputat węglowy.

„Nie może być tak, że część emerytów, rencistów ma te świadczenia zabezpieczone przez budżet państwa, dlatego że np. ich kopalnie zostały zlikwidowane. Ci zaś, którzy do końca, do emerytury ciężko pracowali są pozbawieni ekwiwalentu!” – powiedział poseł Gadowski.

Poseł zadał pytanie w sprawach bieżących w tej sprawie, wygłosił oświadczenie poselskie. Na komisji ds. Energii i Skarbu Państwa, w której zasiada w Sejmie, wnioskował o wpisanie do prac komisji tego tematu.

Minister Tobiszowski odpowiadając na pytanie posła był zaskoczony taką zróżnicowana i skomplikowaną sytuacją jeśli chodzi o deputaty, wynikającą z historii zdarzeń restrukturyzacyjnych w podmiotach górniczych.

Wiele osób pamięta słowa wypowiedziane w 2014 r. przez posła, dziś Ministra Energii Krzysztofa Tchórzewskiego, kiedy trwały rozmowy Zarządu KW S.A. ze stroną społeczną w sprawie likwidacji ekwiwalentu:

„Jeśli deputat miałby zostać odebrany, to musi nastąpić zrekompensowanie tych deputatów. Trzeba tę kwestie uporządkować. Kilkanaście lat temu deputat zostało odebrany kolejarzom, ale sprawę uregulowano. Ich uprawnienia reguluje państwo”.

Tą wypowiedź pamięta poseł K. Gadowski zadając pytanie nawiązał do tych słów ministra.

Pytając o konkretny projekt ustawy usłyszał od Ministra G. Tobiszowskiego,:

„… mając taki, no delikatnie  mówiąc bałagan jeśli chodzi o poszczególne podmioty, powinniśmy uregulować m.in. też układy zbiorowe pracy, jak również pewne schematy zarządzania w poszczególnych podmiotach węglowych, tak również w kwestii deputatów przed nami stoi to wyzwanie, żeby to spróbować ujednolicić”.

Minister wspomniał również o stworzeniu zespołu osób z Ministerstwa Energii oraz Ministerstwa Rodziny i Polityki  Społecznej, który przygotuje założenia, aby zmierzyć się z tym problemem.

Docelowo wspomniał o specustawie, „aby objąć jedną regulacją wszystkich uprawnionych”.

 

Poseł nie czekając na działanie Rządu już podjął kolejne działania w tej sprawie.

„No cóż widzę, że pracy mi  w tej kadencji nie zabraknie. Muszę zebrać wiele informacji. Już napisałem interpelację do Ministra Infrastruktury z zapytaniem, jak to było z tymi kolejarzami, o których mówił minister Tchórzewski. Musze zaangażować Biuro analiz Sejmowych, pomyśleć o wsparciu prawnym. Wiele znaków zapytania pojawia mi się kiedy słyszę z ust ministra o „wszystkich uprawnionych”. Ciekawe co pod tym pojęciem rozumie minister?” – mówi poseł.

 

Informacja Prasowa Biura Poselskiego Posła Krzysztofa Gadowskiego