Deprecated: mysql_connect(): The mysql extension is deprecated and will be removed in the future: use mysqli or PDO instead in /home/gadowski/domains/gadowski.pl/public_html/config.php on line 7

Prezydentura ponad podziałami, czyli rok Bronisława Komorowskiego

Przez ten rok prezydent Bronisław Komorowski udowodnił, że politykę można prowadzić spokojnie, zapomnieć o kłótniach i nie być prezydentem jednej partii. I szybko zdołał zaskarbić sobie zaufanie Polaków, którzy ze wszystkich polskich polityków jemu ufają najbardziej.

Bronisław Komorowski wygrał 4 lipca 2010 roku wybory prezydenckie, ale swoją kadencję rozpoczął w dramatycznych okolicznościach. Trzy miesiące wcześniej, 10 kwietnia, jeszcze jako Marszałek Sejmu objął stanowisko wykonującego obowiązki głowy państwa, ponieważ musiał zastąpić prezydenta Lecha Kaczyńskiego, który zginął w katastrofie smoleńskiej.

Ta sytuacja skróciła kalendarz wyborczy i wymusiła konieczność przyspieszenia wyborów prezydenckich, które co prawda miały się odbyć w ubiegłym roku, ale jesienią. Bronisław Komorowski w zorganizowanych przez Platformę Obywatelską prawyborach (po raz pierwszy w Polsce) uzyskał nominację swojej partii (PO), ale nie szykował się do tak szybkiego startu kampanii wyborczej. Tymczasem jako Marszałek Sejmu musiał wyznaczyć termin przyspieszonych wyborów. Zdecydował, że pierwsza tura odbędzie się 20 czerwca, a druga (jeśli pierwsza nie przyniesie rozstrzygnięcia) 4 lipca.

Rzeczywiście druga tura była konieczna, a Bronisław Komorowski wyszedł z niej zwycięsko. Dwa dni później otrzymał od przewodniczącego Państwowej Komisji Wyborczej dokument potwierdzający wybór na stanowisko głowy państwa.

Jednak faktycznie urzędowanie i pięcioletnia kadencja nowo wybranego prezydenta rozpoczęły się z chwilą złożenia przez niego przysięgi przed Zgromadzeniem Narodowym, co miało miejsce 6 sierpnia.

Bronisław Komorowski znany był ze swojego zgodnego charakteru, zresztą nawet swoją kampanię prowadził pod hasłami „Chodźcie z nami” oraz „Zgoda buduje”. W okolicznościowym przemówieniu wygłoszonym zaraz po ogłoszeniu wyników wyborów zapewnił, że pełniąc funkcję głowy państwa będzie dążył do osiągnięcia zgody narodowej i wyraził nadzieję, że jego prezydentura będzie prezydenturą ponad podziałami. Dodał, że zgodnie z wymogami dobrego obyczaju zrzeka się członkostwa w Platformie Obywatelskiej. „Zostawię tam serce, ale rozum wymaga, by teraz wykraczać poza granice wyznaczone działalnością partyjną”, powiedział nowo wybrany prezydent. Na najbliższym posiedzeniu Sejmu zrzekł się również mandatu poselskiego.

Ponad podziałami

Pierwsze decyzje prezydenta Bronisława Komorowskiego udowodniły, że realizuje założenie prowadzenia polityki „ponad podziałami”. Udowodnił to dobór jego doradców, wśród których znalazły się osoby z innych opcji politycznych, a następnie dobór członków Rady Bezpieczeństwa Narodowego, której członkami zostali również szefowie parlamentarnych partii opozycyjnych.

Prezydent Bronisław Komorowski bardzo wystrzega się postępowania, pozwalającego na zarzucenie mu „partyjności prezydentury”.

W czasie swojej prezydentury Bronisław Komorowski podpisał 219 ustaw (101 w ub.r. i 118 w 2011 r.) i jedną (o utworzeniu Akademii Lotniczej w Dęblinie) zewetował oraz podjął decyzję o wycofaniu z Trybunału Konstytucyjnego dwóch wniosków złożonych przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego, kwestionujących konstytucyjność zmian w ordynacji prezydenckiej oraz w ustawie o NIK.

Aktywna polityka zagraniczna

Prezydent Komorowski zapowiedział, że zamierza prowadzić właśnie taką politykę zagraniczną – i słowa dotrzymał. Wystartował ostro, bo już we wrześniu ubiegłego roku, a więc niedługo po wyborach, postanowił z pierwszą wizytą zagraniczną pojechać do Brukseli, Paryża i Berlina (Lech Kaczyński i Lech Wałęsa pojechali najpierw do Watykanu, a Aleksander Kwaśniewski do Niemiec). Potem były m.in. wizyty w Watykanie, w Waszyngtonie, a do Polski przyjechali prezydent Rosji Dmitrij Miedwiediew, Francji Nicolas Sarkozy, kanclerz Niemiec pani Angela Merkel, Ukrainy Wiktor Janukowycz a w tym roku odwiedził Warszawę prezydent Stanów Zjednoczonych Barack Obama.

„Każdemu prezydentowi bym życzył na przyszłość – i w przeszłości również – żeby mógł się pochwalić zrobieniem dla Polski czegoś takiego, jak ja. W sensie kontaktów zagranicznych to jest korona Himalajów: papież, prezydent USA, prezydent Niemiec, prezydent Francji, pani Merkel, a w najbliższym czasie dalsze kontakty na najwyższych szczeblach. To jest dowód, że Polska odzyskuje swoją pozycję kraju o stabilnej polityce”, mówił prezydent Bronisław Komorowski kilka miesięcy temu.

Normalność między prezydentem a rządem

„Jest jedność polityki zagranicznej i jest normalność między prezydentem a rządem. To znaczy prezydent wypełnia swoje konstytucyjne obowiązki stania na straży konstytucji, uczestniczy aktywnie w polityce, ale nie zajmuje się tym, żeby kontrować rząd, psuć mu zamiary” mówi prezydent o swojej polityce.

A czy ma jakieś marzenia na przyszłość? Tak. „Odbudować relacje pozytywne, choćbym minimum kontaktów ze wszystkimi siłami politycznymi, bo Polsce jest potrzebne odejście od takiego permanentnego konfliktu i takich bardzo głębokich podziałów w społeczeństwie”, mówi prezydent Bronisław Komorowski.

Polacy ufają prezydentowi

Polityka prezydenta Komorowskiego zaskarbiła mu zaufanie społeczeństwa. Polacy uważają swojego prezydenta za osobę, której mogą najbardziej ufać ze wszystkich polityków i to zaufanie utrzymuje się od roku niezmiennie na poziomie ponad 60 procent. Przeprowadzony na początku czerwca sondaż wykazał, że Bronisławowi Komorowskiemu ufa 64 procent społeczeństwa.